June&July

środa, sierpnia 31, 2016

Czas zmierzyć się z rzeczywistością. Jutro zaczynamy szkołę, chociaż rozpoczynanie roku szkolnego w czwartek jak dla mniej jest bezsensowne, to trzeba się z tym pogodzić.Jednak o szkole to będzie można rozmawiać przez następne 10 miesięcy, teraz pomówmy o najpiękniejszych miesiącach w roku, czyli lipcu i sierpniu.





W te wakacje nigdzie nie wyjeżdżałam.  Szczerze mówiąc sama nie wiem czemu akurat tak się złożyło. Co prawda udało mi się pojechać na takie jedno dniowe 'wycieczki' i powiem wam, że była to całkiem fajna sprawa. Odwiedziłam Rzeszów, który w końcu miałam szanse lepiej poznać, wstąpiłam do Krakowa i Wieliczki, po chyba 2 latach znowu wstąpiłam do Sandomierza i zwiedziłam po raz kolejny Łańcut. Przejazdem byłam też w Baranowie Sandomierskim i chyba najlepszy punkt wakacji, czyli Jezioro Tarnobrzeskie, gdzie wieczorkiem przez ponad godzinę jeździłam na rolkach. 



Jeżeli chodzi o filmy to w te wakacje zbytnio nie zaszalałam. W kinie byłam tylko dwa razy na Iluzja 2(klik) oraz Suicide Squad(klik). Udało mi się też obejrzeć X-Men: Apocalypse, Bogowie Egiptu oraz The walk: Sięgając chmur i Senden Bana Kala, których recenzja możliwe za niedługo pojawi się na blogu.  Ne skupiłam się na filmach, ponieważ zaczęłam oglądać kolejny serial, zapewne większości wam znany- Słodkie kłamstewka. Nie myślałam, że stanie się on dla mnie aż tak interesujący. Jest o wiele lepszy od Pamiętników Wampirów czy The Originals, polecam obejrzeć każdemu kto jeszcze nie zaczął oglądać. 






W muzyce byłam dosyć stabilna. Wróciłam do słuchania Years&Years, zakochałam się w najnowszym albumie U2. Ostatnio nie mogę przestać słuchać soundtrack'u z Suicide Squad. Oczywiście nie zabrakło też Beyonce i jej świeżutkiego visual album-Lemonade.





Nie za często czytam książki, a jak już się za jakąś zabiorę to nad dokończeniem jej trochę  mi schodzi. W te wakacje natomiast przeczytałam prawie dwie książki. Obydwie historyczne, jedna to "Złota jesień Polskiego średniowiecza", a druga to "Królowa Jadwiga. Między epoką Piastowską, a Jagiellońską". Obydwie lektury są dobre, jednak poleciłabym bardziej tą drugą. Przyjemniejsza jest ona do czytania i  przede wszystkim ciekawsza. 




Moje wakacje minęły pod hasłem 'remont pokoju' i 'zajęcia z angielskiego'. Przez całe dwa miesiące uczęszczałam na intensywny kurs z angielskiego i szczerze wam polecam taką opcje na przyszłe wakacje. Wiem, że wolny czas oznacza też wolność od nauki, ale przynajmniej nie tracicie kontaktu z językiem, a możecie tez się w nim podszkolić. Jeżeli chodzi o mój pokój to nareszcie jest taki jaki go sobie wymarzyłam. Remont zajął 2 tygodnie, mam białe meble oraz różowe i czarne dodatki. Największy plus? W całym pomieszczeniu mam o wiele więcej światła, a jest to spowodowane jasnymi meblami. 



Reasumując, te wakacje nie były złe, niestety bywało nudno, ale ciekawe dni tez się zdarzały. Czas na co roczne postanowienie: za rok moje wakacje będą lepsze!




Jak wy spędziliście te dwa miesiące? Jakieś ciekawe podróże, filmy czy książki?







Zamieszczona w poście muzyka pochodzi z YouTube. 

8 komentarze

  1. Ja swoje wakacje spędziłam chyba trochę mniej aktywnie niż ty ale nie narzekam ;)

    p.s. Śliczny pokój

    mój blog: life with nowag

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wakacje spędziłam dosyć spoko, jednak też nie wyjeżdżałam, i w sumie tak jak ty, nie wiem dlaczego, jakoś się tak złożyło. No, chyba że zaliczyć mały 5-dniowy wypad nad jezioro. Filmów trochę się naoglądałam przez te wakacje, ponieważ najzwyczajniej na świecie, był na to czas, czego brakuje w roku szkolnym. No ale już jutro do szkoły więc trzeba się powoli szykować :)

    / MÓJ BLOG - zapraszam /

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że miałaś tyle pojedynczych wyjazdów- takie lubię najbardziej:)
    Ładne zdjęcia i piękny pokój! Super sprawa z tym kursem angielskiego!:)


    Personalna Galaktyka Absurdu

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też zwykle nigdzie nie wyjeżdzałam, jednak w tym roku byłam nad morzem, a resztę wakacji czytałam książki, oglądałam filmy i relaksowałam się :) Odpoczynek należy się każdemu :) Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja swoje wakacje spedziłam troszke leniwie :) super post
    miłego dnia

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG http://www.zoozelooveblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham twój pokój haha <3

    roxannee-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja spędziłam je bardzo aktywnie ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wakacje spędziłam na pracy :)
    agnieszka-gromek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń