Winter is over

niedziela, marca 22, 2015

Witajcie :)
Jak pewnie większość już z Was wie zaczęliśmy parę dni temu wiosnę. Jest to odrobinę dziwne, ponieważ u mnie jeszcze sypał śnieg, co prawda nie dużo, ale zawsze coś. Za niedługo pogoda zacznie się robić o wiele ładniejsza, a termometry będą wskazywać wyższe temperatury. Jedyny minus to zmiana czasu i ta świadomość, że będziemy spać o jedną godzinę mniej. No cóż, jak na razie nie myślmy o tym co się będzie działo, ale spójrzmy odrobinę wstecz. Pomyślałam, że zrobię podsumowanie zimy. Pokażę Wam moich ulubieńców grudnia, stycznia, lutego i odrobiny marca. Nie będzie ich strasznie dużo, ale zawsze to coś.

1. Film zimy.

Tegorocznej zimy oglądnęłam naprawdę dużo filmów. Dwa razy byłam w kinie, a w domu zapoznałam się z około 10 filmami. Muszę przyznać, że to naprawdę bardzo dużo jak na mnie. Jednak Wam polecę dwa filmy. Nie mogłam się zdecydować na tylko jeden.  Otóż obydwa te filmy miałam szanse zobaczyć w kinie.

 Pierwszy to 'Hobbit: Bitwa Pięciu Armii". Nie wybaczyłabym sobie gdybym nie dała go jako jeden z ulubionych filmów zimy. Jest ostatnia część filmowej trylogii oraz zakańcza on także przygodę z Władca pierścieni. Ja uwielbiam ta serie, jestem jej ogromnym fanem, naprawdę polecam obejrzeć. Zrobiłam także recenzję tego filmu- KLIK.
Natomiast jako drugi film polecę Wam "Love Rosie". Co prawda zobaczyłam go na początku grudnia kiedy jeszcze nie było zimy, ale obejrzałam go także około stycznia na internecie, więc można to zaliczyć. Powiem Wam, że jest to cudowny film. Każdy powinien go obejrzeć. Wyczekiwałam na niego od około lipca ubiegłego roku i jak najbardziej opłacało się czekać. Nie jest to taki dosadny melodramat, ale dla mnie to bardziej była komedia. Więcej przeczytacie tutaj-> KLIK.

2.Muzyka zimy.

Cóż w trakcie tej zimy zapoznałam się z twórczością wielu artystów jednak najczęściej słuchałam mojej odwiecznej idolki Beyonce, a dokładnie jej najnowszy album. Po prostu wrzucę Wam tu parę piosenek.










3. Kosmetyki.







W trakcie zimy zaczęła mi się bardzo przesuszać skóra na rękach. Jedynym wybawieniem był dla mnie krem. Firma "Cztery pory roku" wyprodukowała w tym roku wiele kremów o cudownych zapach. Ja zdecydowałam się na zapach wiśni japońskiej. Jest on bardzo słodki, ale nie duszący. Polecam Wam też krem w czerwonym opakowaniu. Jednak najważniejsze jest to, że te produkty  naprawdę działają i utrzymują się długo na skórze. Nadmienię też, że ich cena jest bardzo niska także jak najbardziej polecam.









Bardzo podobny problem w trakcie zimy miałam także z moimi ustami. Ten zimny wiatr i do tego niska temperatura nie działały na nie zbyt dobrze. Uratowały mnie pomadki z firmy Baby Lips. Pisałam juz o nich na moim blogu także nie będę się rozpisywać-KLIK.
  









W trakcie zimy często używałam także moich ulubionych perfum- "Heat". Są one idealne. Więcej możecie o nich poczytać tutaj
-> klik.










4. Napoje.

Normalnie poleciłam bym Wam jakieś jedzenie, ale w trakcie tej zimy królowała u mnie herbata pokrzywowa. Zakochałam się w jej smaku. Wbrew nazwy i produktu z jakiego jest zrobiona jest cudowna. Radze Wam spróbować. Ma ona pomagać także na odbudowę włosów i wspomagać ich rośnięcie, ale o tym dokładnie innym razem :)


5. Ubranie. 








Podczas tej zimy królowały u mnie ciepłe, ładne i wygodne swetry. Najbardziej jednak przypadł mi do gustu taki jeden w pastelowych kolorach. Jego krój jest bardzo zwyczajny, ale wyróżniają go kolory. Pastelowy róż, niebieski oraz biel. Jak dla mnie idealne połączenie, które strasznie mi się kojarzy z zimą.



sweter-c&a


6. Event zimy.

W trakcie tej zimy działa się naprawdę dużo. Były święta i miałam szanse się spotkać z moją rodziną i cudownie spędzić czas. Odbył się mój ostatni bal gimnazjalny, na którym się świetnie bawiłam. Jednak to co się wydarzyło na tym blogu w przeciągu tych paru miesięcy jest czymś niesamowitym. 
Reasumując ta zima była naprawdę udana :)



Podobają Wam się takie posty? Jak Wy spędziliście tą zimę? Macie może jakiś swoich ulubieńców?



Ogłaszam także, że teraz notki będę niestety pojawiały się rzadziej, około raz w tygodniu. Jest to spowodowane tym, iż zbliżają się egzaminy gimnazjalne i muszę się trochę przygotować. Oczywiście jeżeli znajdę czas w środku tygodnia to do Was napisze :)


Dziękuje z czytanie,
Wiktoria.

12 komentarze

  1. Nie oglądałam Hobbita,ale nie lubię takich filmów :) WWW.POLINSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również oglądałam Love Rosie ! Świetny film ♥

    Pozdrawiam cieplutko
    http://crazy-tusiaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post. Ja też byłam w kinie na Love Rosie i wyszłam z kina zalana łzami. :)) Uwielbiam też balsamy baby lips. Są genialne. :))
    Zapraszam do mnie http://poprostukllaudia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny blog :)

    http://wnetrzart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham piosenke moich chlopakow ♥♥♥
    http://teenluxy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Love , rosie
    kocham <3
    http://paperlifex33.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam "Love rose", bardzo mi się podobał.
    Może wzajemna obserwacja? Napisz u mnie.
    http://alia-natalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Love, Rosie najlepszy!

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń