Mój niezbędnik na jesień

niedziela, października 19, 2014

Witajcie!
Podzielę się dzisiaj z wami moimi ulubionymi ''gadżetami" na jesień.Mój niezbędnik na tę porę roku dzieli się na trzy kategorię: kosmetyki, ubrania i jedzenie.
Zacznijmy od kosmetyków.Muszę przyznać, że na co dzień nie noszę makijażu wiec nie będę się ta ten temat rozpisywać. W tę porę roku głownie stawiam na pomadki i kremy. Aktualnie najczęściej używam produkt firmy Baby Lips, a jest to pomarańczowa (czerwona) pomadka. Nie będę opisywać jak ona wygląda, czy się długo utrzymuje na ustach i tym podobne, ponieważ zrobiłam to w moim poprzednim poście. Jeżeli chodzi o kremy to moimi zdecydowanymi ulubieńcami są te do twarzy.Od pewnego czasu używam tak zwanego "czekoladowego masła do ciała" z firmy Farmona. Jest to produkt, który ma mocny zapach ciemnej czekolady i orzechów pistacji. Jest to krem, który bardzo dobrze nawilża twarz, a przy okazji zostawia po sobie przyjemny zapach. Kolejnym plusem jest to, że w opakowaniu znajduje się 225 ml danego kremu, także starczy on na długi czas.
Następna kategoria to ubrania. Mi osobiście jesień kojarzy się z ubraniami o ciemniejszych kolorach lub w kraciaste wzory. Jedną z moich ulubionych części w garderobie nie tylko na ta porę roku są swetry. Ja należę do osób, którym praktycznie cały czas jest zimno. Najlepszym wyjściem z takiej sytuacji jest ubranie ciepłego,wygodnego swetra. Aktualnie moim ulubionym jest biało-czarny, który wygląda tak:


Ostatnio nabyłam także koszulę w kratę, od której się uzależniłam. Gdybym mogła to chodziłabym w niej codziennie. Ma ona bardzo stonowane kolory bordu,czerni i ciemnej zieleni. Ze względu na swoja kolorystykę pasuje do wielu ubrań co jest wielką zaleta. Wygląda ona tak:


Mimo, że w jesieni nie jest już tak ciepło jak w lecie to ja i tak lubię ubrać w te dni spódniczkę. Oczywiście jest ona koloru bordowego. Nie jest zbyt krótka, kończy się troszeczkę nad kolanem. Mimo takiej długości nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu. Ta spódniczka także należy do tych ubrań, które pasują do wielu różnych częsci garderoby. Moim zdaniem najładniej wygląda w połączeniu z czarnymi rajstopami i i jakiejś stonowanej bluzce z nadrukiem. Mniej więcej tak:


Przechodzimy już do ostatniej kategorii, którą jest jedzenie. Jesień charakteryzuje się coraz dłuższymi wieczorami. Ja bardzo lubię je spędzać na oglądaniu jakiegoś filmu, serialu lub czytaniu książki czy czegoś na internecie i równocześnie popijaniu sobie ciepłego kakaa. Najczęściej jednak robię to ucząc się. Oczywiście nie da się pić tego samego w kółko, także moim drugim faworytem pod tym względem jest ciepła herbata Lipton tylko i wyłącznie z cukrem, bez żadnych soków czy tym podobne. Ostatnio jem dużo owoców i moim ulubionym jest gruszka. Strasznie się ciesze, ponieważ teraz trwa sezon gruszkowy, ale także śliwkowy. Pod względem owoców jesień to moja ulubiona pora roku. Niestety zaczął się także sezon przeziębień, który niedawno mnie napotkał, że tak to nazwę. Mimo paru dni spędzonych w domu na wygrzewaniu się w łóżku nie do końca udało mi się pokonać kaszel. Od jakiegoś tygodnia nie ma opcji żebym wyszła z domu bez moich ulubionych tabletek na gardło Cholinex. Nie jestem pewna czy aby można to zaliczyć do kategorii "jedzenie".
To już wszystko jeżeli chodzi o mój niezbędnik na jesień. Mam nadzieje, że wam się podobało. Jeżeli tak to proszę o zostawienie swojej opinii w komentarzu. A bez czego Wy nie możecie się obejść w trakcie jesieni?
Pozdrawiam, Wiktoria :)

1 komentarze

  1. z kosmetyków to koniecznie coś do ust, twarzy. moja skóra w jesień jest strasznie wysuszona. jeśli chodzi o ubrania to napewno grube ciepłe swetry, a jedzenie to wszystko haha. kocham jedzenie, mogę jeść wszystko bez przerwy.
    mała rada - dodawaj więcej zdjęć, bo bez nich jest trochę nudno :)
    zapraszam też do siebie i tez liczę na komentarz lub coś tego typu thisrosse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń